W lekkim półmroku milczenia
Gdzieś za stosem prawd właściwych
Obok zdobionych wydmuszek marzeń
Starych woluminów wspomnień
Tam o, za życia czarnym kałamarzem
Na półeczce z dnia morału
Z obrusikiem nowych przemian
Haftowanym uczuciami
I malunkiem dla wierzenia
Coby przez chwilę nie zwątpić
W piękną sztukę odrodzenia
Gdzieś tam właśnie leży
I jaskrawi się nieśmiało
Coś kruchego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz